środa, 25 czerwca 2014

Rozdział 1.

- ty przygotuj ręczniki a ja zrobię nam milk shake'i - powiedziałam i poszłam zrobić nam shake'i. Po 5 minutach wruciłam i położyłyśmy się na leżakach. Było lat, piękna pogoda i wieczorne imprezy. Poprostu lux!
 - idziesz dziś na imprezę do clubu i.n.g.? - zapytała mnie Jade rozkoszując się milk shake'iem
 - no... ale podobno ma być tam tłum ludzi, a w tym gwiazdy
 - nie przejmuje mnie to jakoś, bo słyszałam, że tam ma być STELLA jedna z leprzych w naszej branży:) zawsze chciałam ją poznać

                                                                 * * *

 - trzeba się już ubierać - powiedziałam - to kawał z tąd - dodałam
 - co ubierasz? - zapytała mnie Jade
 - to.

 - super:) masz świetny gust Libby.
 - dzięki Jade, a ty co ubierasz?
 - myślę, że to mi wystarczy:D


- kupiłam ją wczoraj, strasznie mi się podoba:))

                                                                        * * *

O godzinie 20 byłyśmy na miejscu. Kiedy weszłyśmy byłyśmy w zaskoczeniu. Było mnustwo ludzi. Tyle gwiazd. Po 5 minutach wypatrzyłyśmy w tłumie ludzi Stelle, więc podeszłyśmy do niej.
 - cześć jestem Stella a wy...
 - ja jestem Libby a to jest moja przyjaciółka Jade - odpowiedziałam
 - jeśli się nie myle to też jesteście modelkami... z tego co widze
 - tak zgadza się - powiedziała Jade
 Bardzo się rozgadałyśmy i rozmawiałyśmy tak jeszczę chwilkę aż doszło do pytania Stelli.
 - chcecie poznać mojego chłopaka? - zapytała
 - no jasne - odpowiedziałyśmy równocześnie
 - pójdę po niego
 - spoczko a my pójdziemy po drinki
 Po kilku minutach wróciła Stella ze swoim chłopakiem.
 - to jest Harry... Harry to jest Jade i Libby
 - cześć miło poznać - wysoki mężczyzna o słodkich loczkach się z nami przywitał. Przez następne kilka godzin siedzieliśmy i popijaliśmy drinkami. Około 2.30 wróciłyśmy do domu. Umyłyśmy się, przebrałyśmy się i położyłyśmy się spać.







2 komentarze:

  1. tak pewnie pisz sobie pisz a naszym blogiem to już się nie zajmiesz!!!!!! :( :( :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nata powiedziała raz kiedy mi coś nie spasowało, że ja zrezygnowałam z tego bloga więc tylko ty ponosisz decycje

    OdpowiedzUsuń